Najbardziej wystrojona dynia Halloween

Na pewno słyszeliście, że nuda sprzyja kreatywności. Nie do końca z tym się zgadzam – chyba że przez “nudę” rozumiemy możliwość wyciszenia się i regeneracji. Kreatywności sprzyja na pewno inspirujące środowisko, w którym są przedmioty zapraszające do zabawy. Może to być nawet stos patyków. Tym razem jednak było u nas “na bogato”. Naokoło dynie, dni coraz krótsze, zbliża się Halloween, więc dobrze zaszaleć kolorami i świecidełkami ;).

Domowy zestaw kreatywny uczy samodzielności

Jak możemy stworzyć inspirujące środowisko małym dzieciom? Zostawiamy na wierzchu materiały, które dziecko może wykorzystać w sposób twórczy i … nie wtrącamy się. Każdy zna swoje dzieci i wie, co może je zainteresować. Najlepiej mieć jakiś spokojny kącik albo stolik blisko kuchni/salonu (miejsca, gdzie zazwyczaj toczy się rodzinne życie) i tam przygotować domowy zestaw kreatywny. Na czym to polega? Układamy w miseczkach, słoiczkach lub pudełku (w czym poręczniej) materiały intrygujące dla dziecka (do samodzielnych działań). Nie mówimy, co i jak może z tym zrobić – chyba że będzie to drobna zachęta albo rozmowa bez instrukcji dotycząca ostatnich zainteresowań, czy planów. Dziecko samo będzie kombinowało, jak użyć te skarby.

Wystrojona dynia Halloween – jak powstał nasz zestaw?

Dzieci uwielbiają ubierać i ozdabiać różne przedmioty – tworzyć z nich ludziki, potwory albo po prostu bawić się, ćwicząc własną sprawność i pomysłowość oraz badając materiały. U nas w domu pojawił się temat zdobienia dyni. Od paru dni Siena opowiadała o tym, gdy szykowałyśmy zaproszenia na imprezę Halloween. Wyjęłam więc gumki recepturki i pinezki oraz wszystkie zapasy dekoracyjne, które można było przeczepić, nakleić albo wbić w dynie. Tak powstał nasz dyniowy zestaw kreatywny.

dynia_halloween (1)

Siena po powrocie z przedszkola siadła i … przepadła. Dużą część popołudnia bawiła się i tworzyła swoją dynię. Nie było nawet sekundy mojej interwencji. Z dyni jest ogromnie dumna. Prosiła o zdjęcie w jej towarzystwie, gdy już stworzyła swoje dzieło. W nocy nasza dynia Halloween musiała stać przy łóżku.

Zachęcam Was do takiego podejścia: dać materiały i nie wtrącać się. Dzieci mają wtedy ogromną satysfakcję z samodzielnej pracy. Gdy będą starsze, prawdopodobnie same sobie już te materiały zorganizują. W zaprzyjaźnionej księgarni spotkałam 10-letniego chłopca, który sam robi tam zakupy plastyczne. Według relacji pracujących tam pań jest ich stałym klientem:).

A oto jak się zorganizować:

Strojenie halloweenowej dynii – co będzie potrzebne?

Na pewno ładna dynia/dynie. Może być jedna duża, ale mogą być też mniejsze. Kształt też dowolny – oby dało się tylko naklejać, przyczepiać, przybijać i okręcać.

Dodatkowo tzw. twórcze materiały do ozdobienia dyni. Tu już każdy może wykorzystać własną pomysłowość i zasoby domowe. Ważne, by były to elementy, które dziecko może dowolnie wykorzystać, według własnej wyobraźni. W naszym wypadku były to: duże pinezki i szpile do wbijania, wykałaczki, gumki recepturki, sznurek, taśmy do pakowania (czarna i pomarańczowa), naklejane diamenciki, brokatowe gwiazdki, naklejane oczka, cekiny, brokat w kleju, wyciskany klej.

dynia_halloween (5)

W naszym zestawie były elementy „surowe” jak sznurek, taśmy, pinezki, gumki, ale i bardziej „dekadenckie” brylanciki, brokat, cekiny i gwiazdki. Ponieważ Siena wcześniej się takimi brylancikami nie bawiła, bardzo ją zaintrygowały. Ostatnio bardzo ją fascynują klimaty potworów i potworności, a Halloween to też czas słodyczy i magii – taka bogata dynia osłodzi więc nam ten “straszny” klimat ;).

Jeśli ktoś chce, może stworzyć bardziej ekologiczną wersję zestawu kreatywnego – przygotować materiały z recyklingu albo natury – liście, różne sznurki, taśmy, kawałki papieru, materiały, papierki po cukierkach itd.

Jak powstawała nasza dynia Halloween?

To fascynujące, jak dzieci tworzą – swobodnie, spontanicznie, pochłonięte samym procesem. Siena siadła do stolika i zachwycona gwiazdami z brokatu, zaczęła nimi ozdabiać dynię.

dynia_halloween (2)

Potem zaintrygowały ją sznurki brylancików. Zdjęła je z folii, zawieszała na krawędzi stołu, owinęła nimi ogonek dyni. Dokleiła oczy i doszła do wniosku, że dynia musi też mieć buzię.

dynia_halloween (3)

dynia_halloween (9)

Potem zajęła się wbijaniem wykałaczek w „głowę” dyni. Powiedziała, że to będą włosy-płotek.

dynia_halloween (4)

Trochę polała też dynię klejem, ale zaraz po tym zajęła się wbijaniem pinezek i zawieszaniem gumek. Przypadkowo po drugiej stronie głowy dyni powstały wielkie ślepia, do których dolepiła ruchome oczka. W ten sposób nasza dynia Halloween zyskała dwie twarze –  jest przez to dosyć intrygująca.

Brylanciki – jako nowość – były jednak najciekawsze – zajmujące było odklejanie ich od folii. Dynia zyskała wyjątkowo bogatą ozdobę po jednej stronie głowy – piękną siateczkę błyszczących brylantów, które właśnie sprawiają, że wygląda tak strojnie :).

dynia_halloween (6)

Potem w użyciu był brokat z klejem. Dostała też parę oderwanych brylantowych kwiatuszków. 

dynia_halloween (8)

Doszły też gumki po stronie twarzy z czterema oczami 🙂 – wygląda to bardzo science-fiction!

dynia_halloween (10)

Gdy Siena odkryła taśmę klejącą, zmieniła dekorację ogonka – zdjęła brylanciki i ubrała dynię w „welon”.

dynia_halloween (14)

Szalona panna młoda

Uwielbiam tę dynię. Ciekawe jest to, że w formie przestrzennej powstały bardzo podobne rzeczy, jak na rysunkach Sieny. Podobne oczy (niekoniecznie dwa 😉 ), podobne włosy, układ różnych elementów. Ta dynia poza tym jest … pozytywnie szalona :). Kojarzy mi się (może przez pomarańczowy „welon”) z jakąś szaloną, pomarańczową panną młodą. Ma dwie twarze – jedna z wielkimi oczami, druga z dwoma parami oczu :).

Jestem ogromnie ciekawa, co by zrobiły z podobnymi materiałami inne dzieci? Jestem przekonana, że każda dynia Halloween miałaby swoją osobowość, byłaby jedyna w swoim rodzaju!

PS. Staram się mieć jak najbardziej ekologiczne podejście i nie wyrzucać wielu plastikowych ozdób wykorzystywanych przez dzieci do plastycznych kreacji. Dlatego dynia w okresie świąt Bożego Narodzenia została rozebrana, a błyszczące elementy wykorzystaliśmy do ozdób choinkowych.

Obserwuj
Podobał Ci się ten wpis? Proszę, udostępnij go dalej. Dziękuję!