kreatywnoscdziecka.pl

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Search in posts
Search in pages
Filter by Categories
Drukowanie
Duży format
Edukacja
Edukacja artystyczna
Formy przestrzenne
Kolaż
KREATYWNY DOM
Lepienie
Malowanie
Malowanie w akcji
Natura
O kreatywności
Ozdoby
Rozwój dziecka
Rysowanie
Sensoplastyka
Taniec
WIEDZA
Wycinanie
ZABAWY
Zajęcia plastyczne

Najbardziej wystrojona dynia Halloween

Nuda sprzyja kreatywności. Na pewno o tym słyszeliście. Ale też inspirujące środowisko, w którym są przedmioty zapraszające do zabawy. Może to być nawet stos patyków :).  Tym razem jednak było bardziej na bogato. Naokoło dynie, dni coraz krótsze, zbliża się Halloween, więc może czas, by zaszaleć? 🙂

Domowy zestaw kreatywny uczy samodzielności

Jak więc ma się ta nuda to inspirującego środowiska? Zostawiamy na wierzchu materiały, które dziecko może wykorzystać w sposób twórczy i … nie wtrącamy się. Każdy zna swoje dzieci i wie, co może na nie podziałać. Najlepiej mieć jakiś spokojny kącik albo stolik blisko kuchni/salonu (miejsca, gdzie zazwyczaj toczy się rodzinne życie) i tam przygotować domowy zestaw kreatywny. Na czym to polega? Układamy w miseczkach, słoiczkach lub pudełku (w czym poręczniej) materiały intrygujące dla dziecka (gotowego już do samodzielnych działań). Nie mówimy, co i jak może z tym zrobić – chyba że będzie to drobna zachęta albo rozmowa bez instrukcji dotycząca ostatnich zainteresowań, czy planów. Dziecko samo będzie kombinowało, jak użyć te skarby. Do tego uczyło się działać bez instrukcji, co dzisiaj dzieciom sprawia coraz większą trudność.

Wystrojona dynia Halloween – jak powstał nasz zestaw?

Dzieci uwielbiają ubierać i ozdabiać różne przedmioty – tworzyć z nich ludziki, potwory albo po prostu bawić się, ćwicząc własną sprawność i pomysłowość oraz badając materiały. U nas w domu wisiał temat zdobienia dyni. Od paru dni było słychać coraz wyraźniejsze domaganie się tego zajęcia (byłyśmy zajęte zaproszeniami na imprezę Hallowen). Wyjęłam więc gumki recepturki i pinezki, bo pamiętam, że tak dzieci bawią się dyniami: wbijają pinezki i zawieszają gumki. Nasze gumki okzały się za duże, ale i tak zostały wykorzystane:). Wyjęłam też wszystkie zapasy dekoracyjne, które można było przeczepić, nakleić albo wbić w dynie. Tak powstał nasz dyniowy zestaw kreatywny.

dynia_halloween (1)

A co było dalej?? Siena siadła i … przepadła. Dużą część popołudnia bawiła się i tworzyła swoją dynię. Nie było nawet sekundy mojej interwencji. Z dyni jest ogromnie dumna. Prosiła nawet o zdjęcie w jej towarzystwie, gdy już stworzyła swoje dzieło. W nocy nasza dynia Halloween musiała stać przy łóżku.

Zachęcam Was do takiego podejścia! Dać materiały i nie wtrącać się. Dzieci mają wtedy ogromną satysfakcję z samodzielnej pracy. Gdy będą starsze, być może same sobie już te materiały zorganizują. W zaprzyjaźnionej księgarni spotkałam około 10-letniego chłopca, który sam robi tam zakupy plastyczne. Panie z księgarni powiedziały, że jest stałym klientem :)). 

A oto jak się zorganizować:

Strojenie halloweenowej dynii – co będzie potrzebne?

Na pewno ładna dynia/dynie. Może być jedna duża, ale mogą być też mniejsze. Kształt też dowolny – oby dało się tylko naklejać, przyczepiać, przybijać i okręcać.

Dodatkowo tzw. twórcze materiały do ozdobienia dyni. Tu już każdy może wykorzystać własną pomysłowość i zasoby domowe. Ważne, by były to elementy, które dziecko może dowolnie wykorzystać, według własnej wyobraźni. W naszym wypadku były to: duże pinezki i szpile do wbijania, wykałaczki, gumki recepturki, sznurek, taśmy do pakowania (czarna i pomarańczowa), naklejane diamenciki, brokatowe gwiazdki, naklejane oczka, cekiny, brokat w kleju, wyciskany klej.

dynia_halloween (5)

W naszym zestawie były elementy „surowe” jak sznurek, taśmy, pinezki, gumki, ale i bardziej „dekadenckie” brylanciki, brokat, cekiny i gwiazdki. Ponieważ Siena wcześniej się takimi brylancikami nie bawiła, bardzo ją zaintrygowały.

Jeśli ktoś chce, może stworzyć bardziej ekologiczną wersję zestawu kreatywnego – przygotować materiały z recyklingu albo natury – liście, różne sznurki, taśmy, kawałki papieru, materiały, papierki po cukierkach itd.

Halloween to też nastrój słodyczy i magii. U nas ostatnio dużo potworów i potworności  (Sienę zafascynowały takie klimaty). Pomyślałam, że słodka i błyszcząca dynia Halloween trochę je złagodzi ;).

Jak powstawała nasza dynia Halloween?

To fascynujące, jak dzieci tworzą – swobodnie, spontanicznie, pochłonięte samym procesem. Siena siadła do stolika i zachwycona gwiazdami z brokatu, zaczęła nimi ozdabiać dynię.

dynia_halloween (2)

Potem zaintrygowały ją sznurki brylancików. Zdjęła je z folii, zawieszała na krawędzi stołu, owinęła nimi ogonek dyni. Dokleiła dyni też oczy i doszła do wniosku, że musi też mieć buzię.

dynia_halloween (3)

dynia_halloween (9)

Potem zajęła się wbijaniem wykałaczek w „głowę” dyni. Powiedziała, że to będą włosy-płotek.

dynia_halloween (4)

Trochę polała też dynię klejem, ale zaraz po tym zajęła się wbijaniem pinezek i zawieszaniem gumek. Przypadkowo po drugiej stronie głowy dyni powstały wielkie ślepia, do których dolepiła potem ruchome oczka. W ten sposób nasza dynia Halloween zyskała dwie twarze – ta wielooka jest dosyć intrygująca :).

Brylanciki – jako nowość – były jednak najciekawsze – zajmujące było odklejanie ich od folii. Dynia zyskała wyjątkowo bogatą ozdobę po jednej stronie głowy – piękną siateczkę błyszczących brylantów, które właśnie sprawiają, że wygląda tak strojnie :).

dynia_halloween (6)

Potem w użyciu był brokat z klejem. Dostała też parę oderwanych brylantowych kwiatuszków. 

dynia_halloween (8)

Doszły też gumki po stronie twarzy z czterema oczami 🙂 – wygląda to bardzo science-fiction!

dynia_halloween (10)

Gdy Siena odkryła taśmę klejącą, zmieniła dekorację ogonka – zdjęła brylanciki i ubrała dynię w „welon”.

dynia_halloween (14)

Szalona panna młoda

Uwielbiam tę dynię. Fascynujące jest to, że w formie przestrzennej powstały bardzo podobne rzeczy, jak na rysunkach Sieny. Podobne oczy (niekoniecznie dwa 😉 ), podobne włosy, układ różnych elementów. Ta dynia poza tym jest … pozytywnie szalona :). Kojarzy mi się (może przez pomarańczowy „welon”) z jakąś szaloną, pomarańczową panną młodą. Ma dwie twarze – jedna z wielkimi oczami, druga z dwoma parami oczu :). Z każdej strony nadaje się do kontemplacji, z każdej wygląda trochę inaczej!

Jestem ogromnie ciekawa, co by zrobiły z podobnymi materiałami inne dzieci? Jestem przekonana, że każda dynia Halloween miałaby swoją osobowość, byłaby jedyna w swoim rodzaju!

PS. Staram się mieć jak najbardziej ekologiczne podejście i nie wyrzucać wielu plastikowych ozdób wykorzystywanych przez dzieci do plastycznych kreacji (wyobraźcie sobie, że miliony rodziców i nauczycieli dzieci tak by robiły!). Dlatego dynia w okresie świąt Bożego Narodzenia została rozebrana, a błyszczące elementy wykorzystaliśmy do ozdób choinkowych.

Obserwuj
Podobał Ci się ten wpis? Proszę, udostępnij go dalej. Dziękuję!
Close Menu
%d bloggers like this: