Filcowe kompozycje – nasze odkrycie

Jakiś czas temu odkryłam filc samoprzylepny jako ozdobę dżinsowego plecaka (kolorowe zęby potwora zrobione na życzenie). Ten materiał okazał się niezwykle atrakcyjny dla parolatka, który ma swobodę w badaniu i wykorzystywaniu takich materiałów. Jest miękki, kolorowy i łatwy w użyciu. A tworzone z niego kompozycje są bardzo twórcze – minimalistyczne, wibrujące, przywołujące wiele skojarzeń. Rozwijają zdolności manualne i wyobraźnię. 

Filcowe kompozycje – co w nich takiego pociągającego?

Gdy już filc pojawił się na stole w salonie, królował tam przez parę dni. Jest w nim coś szczególnego: łatwo się tnie na najprzeróżniejsze kształty, a wtedy zmienia się w coś, co kochają chyba wszystkie dzieci: NAKLEJKI!  🙂 🙂 🙂 Trudno w to uwierzyć, ale Siena przez parę dni siedziała, cięła i kleiła. Najpierw pół dnia na stole w sobotę, potem każdego dnia poświęcała sporo czasu swym kolażom.filcowe kompozycje (1)

filcowe kompozycje (18)

Kolorowe naklejki w różnorodnych kształtach wykonanych osobiście to wspaniały materiał kreatywny. Oprócz wibrujących kolorów mają też trójwymiarowość i ciekawą fakturę, miłą w dotyku dla dziecka. Wodzenie rączką po gotowej pracy to duża przyjemność. Można też bawić się w rozpoznawanie jej kształtów z zamkniętymi oczami.  A przy tych wszystkich zaletach jest to niezwykle prosta rzecz – potrzebne są tylko nożyczki, filc samoprzylepny i kartka.

filcowe kompozycje (10)

filcowe kompozycje (11)

Prosty materiał, który uruchamia wyobraźnię

Zależnie od kolorów, kształtów i ich rozmiarów, można tworzyć najróżniejsze filcowe kompozycje. W każdym wieku. Wygląda to jak współczesna sztuka abstrakcyjna lub dekoracyjna (znowu dzieci nie ustępują współczesnym artystom ;)). Inna zabawa to budowanie z takich pociętych elementów jak z niestandardowych klocków. Praca poniżej przypomina mi psa :). A następna robota. Ciekawe, że formy tworzone z filcu bardzo przypominają te rysowane przez Sienę.

filcowe kompozycje (16)

filcowe kompozycje (15)

Najbardziej w filcu podoba mi się, że jest materiałem “otwartym”. Mimo całej swojej prostoty daje duże możliwości wyboru. Wyobrażam sobie, że zależnie od charakteru, wyobraźni, pomysłu, a także wieku, powstaną całkowicie inne prace. W innych klimatach, kolorach, kształtach… Inaczej tworzy 3-4 latek (jak na naszych zdjęciach), który bada przy okazji materiał – jest zafascynowany cięciem go na najróżniejsze kształty i przyklejaniem według własnego zamysłu. Bada, jaki jest, jak się zgina, jak się klei lub odkleja.

filcowe kompozycje (2)

filcowe kompozycje (3)

Inaczej będzie bawić się starsze dziecko, które być może wybierze sobie konkretny temat (twarze, domy, roboty, zwierzęta, krajobrazy). Można też tworzyć razem abstrakcyjne kompozycje filcowe, a potem szukać skojarzeń. Dodatkowym pomysłem jest dorysowywanie linii cienkopisem lub flamastrem. Oto jedna praca, gdzie pojawił się flamaster jako dopełnienie.

filcowe kompozycje (4)

Być może to okazja, by zaznajomić starsze dzieci z pojęciem abstrakcja – i jej rodzajami. Praca bowiem może coś przedstawiać, a może być czystą abstrakcją, grą kształtów, linii i kolorów. Ale nie narzucajcie nic konkretnego, żadnych „inspiracji wielkich artystów”. Niech dzieci wczują się w swój świat i swoje formy.

Nasze filcowe historie

Gdy Siena zainteresowała się filcem, pomyślałam, że można z niego zrobić “kalendarza rekonwalescenta”. Odliczaliśmy na nim dni do zdjęcia opatrunku. Każdy dzień tygodnia był w innym kolorze. Wzięłyśmy przy okazji udział we wspólnej zabawie organizowanej przez blogi Wczesna Edukacja oraz Zabawki Handmade, która polegała na stworzeniu pracy związanej z czasem.

Bardzo przyjemnie naklejało się kolejne prostokąty, choć zauważyłam, że dni tygodnia, a nawet upływ czasu to jeszcze dosyć abstrakcyjne pojęcia dla młodszego przedszkolaka. Kalendarz był jakąś formą rozmowy z dzieckiem o czasie i porannym rytuałem (czasem zapominanym ;)).

filcowe kompozycje (17)

Powstała też druga, dziecięca wersja kalendarza :).  Najwyraźniej zainspirowana tą dorosłą. Tak samo są na niej filcowe prostokąty przypominające upływające , jeden po drugim, dni miesiąca. Przy tym ten rytm jest bardziej żywy, organiczny :). Czy nie oddaje lepiej upływu prawdziwych dni??? Na pewno oddaje lepiej pojmowanie czasu przez parolatka :).

filcowe kompozycje (7)

filcowe kompozycje (9)

Obserwuj
Podobał Ci się ten wpis? Proszę, udostępnij go dalej. Dziękuję!