kreatywnoscdziecka.pl

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Search in posts
Search in pages
Filter by Categories
Drukowanie
Duży format
Edukacja
Edukacja artystyczna
Formy przestrzenne
Kolaż
KREATYWNY DOM
Lepienie
Malowanie
Malowanie w akcji
Natura
O kreatywności
Ozdoby
Rozwój dziecka
Rysowanie
Sensoplastyka
Taniec
WIEDZA
Wycinanie
ZABAWY
Zajęcia plastyczne

Jak zaprzyjaźnić dziecko ze sztuką

Czy lubicie chodzić na wystawy – do muzeów i galerii??? Są oczywiście zagorzali miłośnicy sztuki, ale powiedzmy szczerze, większość ludzi to nudzi. Co ciekawe, często są to ludzie kreatywni, myślący – co więcej, wrażliwi na estetykę!

Na początku pomyślałam, czy by nie napisać parę prostych porad-pomysłów, jak zaprzyjaźnić dziecko ze sztuką. Ale zdałam sobie sprawę, że przecież my, dorośli, też przeważnie wcale z nią tak zaprzyjaźnieni nie jesteśmy.  A szkoda – bo można ze sztuki dużo czerpać. Są na szczęście przyjemne sposoby, jak zaradzić tej chłodnej relacji z wielkimi artystami :). Na dodatek w towarzystwie dzieci jest to o wiele łatwiejsze. Konkretne porady na końcu tekstu.

Po co dziecku kontakt ze sztuką??

W tzw. wielkiej sztuce jest ogromne bogactwo wiedzy o kulturze, ludziach i naszej naturze. Z czasem obcowanie ze sztuką wpływa też na nasze poczucie estetyki. Łatwiej nam obronić się przed tandetą, łatwiej poruszać się w kulturze obrazu, rozumieć zawarte w niej treści.

Czy warto więc wkładać DUŻY wysiłek w zaprzyjaźnienie dziecka ze sztuką? Według mnie, gdy jest małe, raczej umiarkowany, ale systematyczny. Dla malucha ważniejszy jest świat rzeczywisty, który bada z wielkim zapałem oraz jego własny, rozwijający się świat. Wzdrygam się, gdy przypominam sobie tekst z lokalnej gazetki o działaniach w jednym z przedszkoli. Postawiono dzieciom przed nosem dzieła mistrzów, rozmawiano o nich, a potem proszono o malowanie „z inspiracją”. Toż to tłamszenie kreatywności i autentyczności!

Jestem zwolenniczką naturalnego i swobodnego wprowadzania dziecka w świat sztuki. Mamy w domu książki o sztuce? Niech będą na wierzchu. Jesteśmy w ciekawym mieście ze świetną galerią, którą sami chcemy zwiedzić? Czemu nie pójść tam z maluchami? Mijamy jakiś ciekawy budynek albo rzeźbę? Możemy się zatrzymać i pooglądać. Wrzucamy powoli małe ziarenka, które z czasem zakiełkują.

jak zaprzyjaźnić dziecko ze sztuką

Jak zaprzyjaźnić dziecko ze sztuką? Jak samemu się zaprzyjaźnić??

Ucieszyłam się, gdy trafiłam na wywiad z Laurą Marx Fitzgerald, autorką książek dla dzieci, historyka sztuki z dyplomem Harvardu i Cambridge. Radzi ona właśnie, by rozmowy i kontakt dzieci ze sztuką zacząć od większej swobody. Możemy zrazić na zawsze dzieci do sztuki, zanudzając je wywodami o kompozycji i interpretacji dzieła oraz zarzucając faktami, które nijak nie są interesujące na ich etapie życia. Za to wplatanie w rozmowę związaną ze sztuką lub jakimś obiektem ich własnego świata i przeżyć może zmienić całkiem perspektywę. Też dla nas :).

Wielu z nas zraziło się na zawsze do muzeów. Nie lubimy dreptać jak owieczki za wyedukowanym przewodnikiem i zaliczać „wszystkie ważne obrazy”. Na szczęście styl „oprowadzania” bardzo się zmienia. Co bardziej postępowe galerie i muzea angażują też zwiedzających, starają się rozbudzić ich zainteresowania i wyobraźnię. Szczególnie gdy zwiedzającymi są dzieci, wprowadza się dialog, z miejscem na zgadywanki, domysły, skojarzenia i pytania. Są galerie, które już i dla dorosłych tworzą takie spotkania.

jak zaprzyjaźnić dziecko ze sztuką

Wyobraźnia ważniejsza od wiedzy.

Jeśli zapyta się dorosłego, co widzi na obrazie albo z czym mu się kojarzy, będzie onieśmielony, bo boi się, że się wygłupi – że jest jakaś jedna „właściwa odpowiedź”. Dzieci za to zasypią tuzinem pomysłów, które na pewno z radością w sercu przywitałby twórca dzieła 🙂. Dlaczego tak by zareagował? Bo sztuka skatalogowana, posegregowana i opisana w jeden właściwy sposób to domena naukowców i muzealników, którzy muszą zapewnić jej miejsce w historii. Ale przecież nie tylko tu powinna trafić, prawda? Na pewno Picasso albo Van Gogh byliby smutni, gdyby tak było.

Sztuka, swoją drogą, oprócz skomplikowanych symboli i kodu kulturowego, opiera się też na tajemnicy i domysłach, jest wynikiem zamiaru, ale też podświadomości i osobistej ekspresji artysty. Być może nie będziemy wiedzieć, co dokładnie oznacza dany obraz, ale za to odczytamy jego nastrój i energię – często w sposób zaskakujący dla ekspertów, ale … wnoszący coś nowego. Przynajmniej dla nas :).

Dlatego ma rację Laura Marx Fitzgerald: MUZEUM POWINNO BYĆ KRÓLESTWEM WYOBRAŹNI, A NIE WIEDZY, A W TEJ DZIEDZINIE KAŻDY JEST EKSPERTEM. Z takim nastawieniem, proszę, wybierzcie się na jakąś wystawę albo imprezę w galerii lub muzeum. A poniżej parę praktycznych rad, jak to zrobić z dziećmi.

jak zaprzyjaźnić dziecko ze sztuką

Porady, jak zaprzyjaźnić dziecko ze sztuką i jak samemu się nią zainteresować:

1. Odwiedzaj z dziećmi galerie i muzea, ale nie planuj „zaliczenia” całej ekspozycji. Z najmłodszymi prawdopodobnie 20-30 minut może być limitem ich możliwości. Szukajcie takich, które są przyjazne dzieciom. Niektóre organizują dla dzieci zajęcia. W Warszawie na przykład Muzeum Narodowe, Zachęta, Muzeum Etnograficzne, Centrum Sztuki Współczesnej. Sprawdźcie, czy są to zajęcia, które mogą zainteresować dzieci, prowadzone w formie zabawy, bez nadmiaru zbędnej teorii. Sprawdźcie też, czy Wasze dzieci są tym zainteresowane :).

Właśnie odwiedziłam Muzeum Sztuki Nowoczesnej (Muzeum nad Wisłą), gdzie pokazano wystawę sztuki azjatyckiej „Bestia, Bóg i linia”, z obiektami, które mogą zainteresować dzieci. Dużo kolorów, faktur, tkanin, różnorodnych materiałów. Do tego muzeum jest położone w bardzo atrakcyjnym miejscu (Wisła, kawiarnia z tarasem, kamyczki do zabawy wzdłuż budynku!). W sobotnie południe odbyły się zajęcia, w czasie których to dzieci uczyły … dorosłych (You Teach Me z Nehą Choksi)! Zaczęło się od rysowania i wspólnych zabaw. Potem dzieci opowiadały, co dorośli nie umieją robić i co mogliby  się od nich nauczyć (np. robienie fikołków :)).

jak zaprzyjaźnić dziecko ze sztuką

2.Dzieci, ale też często i dorosłych, interesują przede wszystkim historie wplecione w sztukę. Jeśli znasz jakieś prawdziwe ciekawostki o obrazie lub autorze, super! Jeśli nie – zmyślaj w najlepsze. Opowiadajcie sobie, co widać na obrazie, kto to może być, co jest w jego otoczeniu. Zmyślajcie historie o księżniczce, królu, baletnicy, biednym lub szczęśliwym pastuszku itd. Zgadujcie nastroje ludzi, ich charaktery i zawody. To doskonały sposób na pogłębianie wiedzy ogólnej i spostrzegawczości! Wszystko dopasowane do wieku dziecka, oczywiście.

3. Rozmawiajcie o dziełach sztuki i artystach, ale niech to będą rozmowy otwarte, gdzie dziecko może powiedzieć, co widzi, z czym mu się kojarzy i co go zaciekawiło, nawet jak to będzie świnka w rogu, dziwne buty pana z brodą lub plama, która wygląda jak błoto. To bardziej fascynujące, jak odbiera dzieło sztuki dziecko niż wielkość tego dzieła :).

4. Jeśli jednak brak jest zainteresowania, świetnym pomysłem jest zorganizowanie „wyprawy w poszukiwaniu skarbów”. Na przykład ustalacie, że dzieci muszą odnaleźć na obrazach pieska, żółty kwiatek, parasolki, chmurki itd. Wtedy, zaangażowane w zabawę, przy okazji poprzyglądają się dobremu malarstwu :). Nagrody niech pochodzą ze sklepiku przy galerii lub muzeum – następna okazja do kontaktu ze sztuką.

jak zaprzyjaźnić dziecko ze sztuką

Jeszcze inne pomysły:

5. Pokazuj dziecku bogactwo wizualnego świata. Zatrzymaj się, gdy na spacerze zobaczysz coś pięknego. Też w naturze. Światło prześwietlające liście, ciekawe chmury, malowniczą kutą bramę, ciekawą figurę na skwerku. Gust dziecka i wrażliwość kształtuje też (a może przede wszystkim) codzienność.

6. Kupuj książki z dobrymi ilustracjami. Dziś jest ich mnóstwo, choć i kiczu niestety też. Te lepsze są zazwyczaj w sklepach i księgarniach, które trzymają jakiś poziom. W supermarkecie niestety trzeba dokonać selekcji. Kupuj też albumy – dla dzieci i dorosłych. Gdy w domu są takie książki, dziecko ma większe szanse na odkrycie, co mu się podoba i czym jest dobra sztuka.

7. Rysuj z dziećmi, zapewnij im dostęp do materiałów plastycznych. Niestety dzisiaj jest to coraz trudniejsze, bo dzieci są bardzo zajęte elektroniką już od pierwszych miesięcy życia. Z rysowaniem jest tak jak z czytaniem i wartościowym jedzeniem: musi być częścią rodzinnego życia i zwyczajów. Dziecko, które samo trzymało w ręce kredkę lub pędzelek, coś lepiło, komponowało lub wyrażało, na pewno ma szansę złapać głębszy kontakt ze sztuką w przyszłości. Dajmy jednak dziecku wolność, jeśli chodzi o styl i sposób tworzenia – nie narzucajmy „inspiracji” ;).

Czy przekonują Was te pomysły? Jestem ciekawa, jak Wam się układa przyjaźń z „wielką sztuką”. Czy myślicie, że w ogóle ma sens i może mieć jakiś pozytywny wpływ na Wasze życie i dzieci?

Obserwuj
Podobał Ci się ten wpis? Proszę, udostępnij go dalej. Dziękuję!
Close Menu
%d bloggers like this: