Słoneczne jesienne kwiaty i mokre akwarele

"Jesień to druga wiosna, kiedy każdy liść jest kwiatem".
Albert Camus

Bardzo podoba mi się jesienny optymizm tego cytatu :)). Razem ze spacerami i łapaniem promieni słonecznych, przygotowuje na nadchodzącą porę roku.

Tym, co łączy też lato z jesienią są … kwiaty. Późnoletnie i jesienne. Ich kolory stają się coraz bardziej płomieniste. Paleta robi się coraz bardziej nasycona. Obok żółci, pomarańczowego i czerwieni, występuje też nasycony fiolet i magenta. Wibrujące połączenia, które rozgrzewają jak imbirowa herbatka :).

Zatrzymujemy się w czasie spacerów i podziwiamy te nasycone słońcem cuda natury. W domu za to goszczą niezmiennie akwarelki (te farby lejne :)). Może więc pomalujemy kwiaty??? Oczywiście te papierowe. Oczywiście w jesiennej, ciepłej palecie! Zabawa z mokrymi akwarelkami to świetne zajęcie absorbujące parolatków. Starsi też się wciągną, gdy zaczną obserwować, jak kolory czarodziejsko się łączą i mieszają na powierzchni papieru. A wszystko dzięki technice mokre na mokrym.

jesienne kwiaty akwarele 5

Oto co będzie potrzebne do tej zabawy:

– szablony kwiatków (najlepiej 2-3 wielkości) – nie muszą być jakoś super precyzyjne, ja chyba trochę przesadziłam 😉 – z drugiej strony, widzicie, to może być zabawa w badanie botanicznych kształtów.
– grube kartki z bloku technicznego lub do malowania akwarelami.
– pędzelki, nie za cienkie, bo trzeba pokryć spore powierzchnie tworząc mokre plamy.
– ewentualnie pipetki do „zakraplania” mokrych powierzchni” oraz spryskiwacz do zraszania kartki (lub zaschłej za wcześnie farby).
– solidna podkładka na malowanie mokrymi farbami, albo/i taca.
– karton lub cerata do suszenia.
– klej i pędzelek do kleju, jeśli chcecie potem przykleić kwiaty do dużego brystolu.

Od słonecznych spacerów do techniki mokre na mokrym

Najlepiej wybrać się na spacer po osiedlu, ogródku lub po działkach i poobserwować późne kwiatki. Jakie mają kolory, jakie płatki… Część z nich zapowiada już jesień, część z nich dzielnie utrzymuje się przez ostatnie dni lata:

jesienne kwiaty 15

Przy okazji na pewno odkryjecie na takim spacerze wiele innych, ciekawych rzeczy, gdy przestawicie się na tryb poszukiwacza skarbów. U nas to było „źródełko” na działkach, obite betonowymi płytami, pokryte kamyczkami i drobnymi śmieciami. Spędziłyśmy dużo czasu w tym miejscu :). A innym razem znalazłyśmy niczyje drzewo z orzechami w zielonych skórkach, które się świetnie rozdeptywały! Nauczyłyśmy się rozdeptywać i otwierać świeże orzechy!

No i powstały moje prototypy szablonów – po obserwowaniu układów i płatków. Na ich podstawie zrobiłam większe wersje, które wyglądały znacznie ciekawiej. jesienne kwiaty 8

Małym dzieciom trzeba takie szablony przygotować, starsze mogą same się wysilić. To wcale nie takie proste, przekonałam się, odtworzyć kształt z natury, nawet kwiatka! Siena wycięła parę kwiatków, poza tym kółka, serca i wiele, wiele innych kształtów, które przydadzą nam się w przyszłości.

Jesienne kwiaty – jak to wygląda w praktyce?

Młodsze dzieci lubią nie żałować farby. Kałuże spływające z kwiatka to norma. W wypadku kwiatków jesiennych to daje fajny efekt, bo stają się intensywne, ekspresyjne – jak jesień :).

Jak wspominałam, technika, którą malowałyśmy kwiatki, nazywa się mokre na mokrym. To znaczy, że malujemy akwarelami na mokrej już powierzchni. Powstają różne cudowne połączenia i zmieszania kolorów. Ja pryskałam czasem kwiatek na początku wodą ze spryskiwacza. Siena bardzo szczodrze nakładała farby, więc nie trzeba było za często i za dużo zraszać.

jesienne kwiaty 1

W pewnym momencie pojawiły się na stole pipety. Świetne efekty wychodzą, gdy na lekko mokry papier puszcza się krople farby. Spróbujcie!

jesienne kwiaty 2

jesienne kwiaty 3

jesienne kwiaty 4

Po zakończeniu malowania kwiatki sobie schły na suszarni (kartonie i ceracie rozłożonymi na podłodze). Niektóre moczyłyśmy i jeszcze dodawałyśmy plamy! Tych kwiatków zrobiłyśmy strasznie dużo :).

jesienne kwiaty 5

Gdy już wyschły zakończone, ułożone w stosik wyglądały cudnie! Dużo lepiej niż pojedyncze sztuki!

jesienne kwiaty 9

jesienne kwiaty 13

Drugiego dnia bawiłyśmy się więc w zestawianie i klejenie. Zdziwiło mnie, jak precyzyjnie parolatek może nakładać klej. Wyciskanie sprawia chyba dużo przyjemności. Gdy jednak praca znudziła się, ja kończyłam robotę, a Siena bawiła się w ogródku.

jesienne kwiaty akwarele 3

jesienne kwiaty 11

jesienne kwiaty 12

A oto zabawa po klejeniu. Bramkarz czeka na piłkę w ortopedycznym opatrunku i z naklejką Dzielny Pacjent. 🙂

jesienne kwiaty 14

Dopiero po tygodniu wróciłyśmy do naszych kwiatków. W międzyczasie spadły na nie żółte liście z brzozy (jesień nadchodzi!). To podsunęło pomysł kolażu, które nazywamy jesienną łąką.

A tu prawie końcówka prac. Zostały jeszcze liście do doklejenia, które nadają jej trójwymiarowości.

jesienne kwiaty akwarele 6

jesienne kwiaty akwarele 7

Gdy całość będzie skończona, powiesimy na miodowej ścianie, by nasza łąka umilała nam wejście w nową porę roku.

Prawda, że oddaje klimat początków jesieni – jest nasycenie, jest i słońce. Prawdziwie letnio-jesiennie :).

Obserwuj
Podobał Ci się ten wpis? Proszę, udostępnij go dalej. Dziękuję!