Kulki żelowe – łapacze światła i kolorów

Kulki żelowe odkryłam przez przypadek. Zamówiłam parę maleńkich paczuszek z kuleczkami wielkości szpilki, które ku radości całej rodziny zaczęły w wodzie rosnąć i rosnąć, aż zrobiły się z nich porządne, kolorowe kule mieniące się w słońcu. Nie zwróciłabym na nie uwagi, bo przeważnie unikam różnych wynalazków sensorycznych ze sztucznych materiałów. Dla mnie sensoryczność to przede wszystkim kontakt z naturą, której dzieci potrzebują do zdrowego rozwoju. Jeśli mają dostęp do naturalnych materiałów, ich zabawy są … właśnie sensoryczne. Mamy też bogactwo materiałów plastycznych. Ale te żelowe kulki wyjątkowo mnie ujęły.

kulki żelowe orbeez 2

Kulkowe stanowisko pracy

Siena od razu je zaanektowała i przez parę dni nie bawiła się niczym innym. Było dużo kulek i wody 🙂

kulki żelowe orbeez 7

Ta sesja zdjęciowa zrobiona jest z drugą, dokupioną, partią, gdy Siena była już kulkowym ekspertem. Całe stanowisko pracy zostało zamówione: Poproszę jeszcze małą miskę. I jeszcze drugą szklankę. Jeszcze małą łyżeczkę i sitko.

kulki żelowe orbeez 3

kulki żelowe orbeez 4

Ja nie wtrącałam się do zabawy. Nie narzucałam żadnych pomysłów. Większość czasu było to przekładanie, przelewanie wody, przenoszenie łyżeczką, przelewanie przez sitko, mieszanie, układanie, rozkładanie, wkładanie z powrotem… Różne tajemnicze zabawy dziecięce, na których mało znają się dorośli 😉

kulki żelowe orbeez 5

kulki żelowe orbeez 6

Kulki żelowe dla wszystkich?

W naszym domu zrobiły furorę. Zamówiły je też znajome mamy i babcie dla swoich dzieci i wnuków. Ale w osiedlowej piaskownicy, gdy podarowaliśmy parę paczuszek, spotkały się z obojętnym przyjęciem. Po tygodniu dzieci pytały się A co się z nimi robi?

Mnie zachwyca ich pokrewieństwo z rzeczami, jakimi dzieci bawiły się w przeszłości, przed zalewem bajeczek, gier komputerowych i plastikowych zabawek: kapslami, szkiełkami, koralikami, szklanymi kulkami… Dzisiaj niektórym dzieciom trudno dostrzec ich potencjał. Nie grają, nie ruszają się, nie wydają dźwięków, nie ma instrukcji, nie są dosłowne i narzucające się…

kulki żelowe orbeez 10

Co w nich jednak jest?

Przekładanie bardzo śliskich kuleczek łyżeczką to duże wyzwanie dla paroletnich rączek. Tak samo łapanie ich i wyjmowanie rączką lub jakimiś szczypcami. Są gładkie, miękkie i śliskie. Są to świetnie ćwiczenia na rozwój koordynacji i motoryki małej.

Są przy tym ładne, intrygujące, grają ze światłem. Zmieniają wygląd, zależnie, czy bawimy się w słońcu, w cieniu, czy są w wodzie lub poza wodą. Zanurzone w cieczy wyglądają jak fantomy, obserwowane w szklanym naczyniu pod światło mienią się i iskrzą. 

Zostały też wykorzystane to magicznej mikstury (jednej z wielu). Rzeczywiście świetnie się nadają do czarodziejskich praktyk. Nadadzą im wyjątkowego blasku lub zmienią w przezroczystą galaretkę 🙂

kulki żelowe orbeez 14

Kulki żelowe nazywane są przez sprzedawców „sztuczną ziemią”, bo ich pierwotnym przeznaczeniem jest nawadnianie roślin. Dlatego nadają się do układania bukiecików.

kulki żelowe orbeez 1

Co można z nimi robić?

Zaskoczyła mnie ilość filmików na Youtube, która sugeruje ich wykorzystanie. Nie jestem fanką takich nagrań, ale jak ktoś ma cierpliwość, może poszuka ciekawych inspiracji. Natknęłam się na jedno urocze, proste nagranie. Dzieci bawią się same, chwytają szczypcami! Mają tam olbrzymie kule żelowe!

Podaję luźne inspiracje na wykorzystanie:
1. Bawić się w przenoszenie łyżeczką albo szczypcami.
2. Rozsypywać na kolorowych kartkach i układać.
3. Obserwować, jak wyglądają, gdy są zanurzone w wodzie
4. Dodawać jako składnik do różnych „magicznych” mikstur albo innych dziecięcych wyrobów (ciasteczek, zupek? :)).
5. Sortować kolorami. Odjąć białe i zostawić same kolorowe (jak w naszej butelce po śmietanie na zdjęciu).
6. Zanurzyć w większej misce, wannie, miednicy i bawić się w „połowy”.
7. Robić bukiety.
8. Robić kompozycje kulkowe w szklanych naczyniach, np. wysokich szklankach i wazonach.
9. Może zamrozić? Ciekawa jestem co, wyjdzie?
10. Rozdrobnić, rozgnieść, rozdeptać (pociągające dla maluchów).

Jestem pewna, że dzieci będą same wiedziały, co z nimi zrobić. Wystarczy, że dorosły zapewni “sprzęt”: miski, miseczki, szklanki, sortownik (pojemnik na kostki, forma na muffinki itp.), sitka i siteczka, łyżki, łyżeczki, szczypce, tacki, kartki… W wypadku kulek żelowych nie warto zarzucać dzieci własnymi pomysłami. Ich urok polega właśnie na tym, że są tak „otwartym” materiałem. Zresztą dla dzieci powtarzanie pewnych czynności jest często o wiele bardziej pociągające i wartościowe :).

kulki żelowe orbeez 11

Przyznacie, że przecudnie wyglądają, gdy prześwieca przez nie światło słoneczne :).

Czy Wasze dzieci lubią albo polubiły kulki żelowe? 🙂

Obserwuj
Podobał Ci się ten wpis? Proszę, udostępnij go dalej. Dziękuję!