Kulki żelowe – łapacze światła i kolorów

Czy znacie kulki żelowe??? Ja odkryłam je przez przypadek. Zamówiłam parę paczuszek za grosze. Przyszły malusie kulceczki przypominające łepki od szpilek . Ku radości całej rodziny …. zaczęły w wodzie rosnąć i rosnąć! Aż zrobiły się z nich porządne, kolorowe kule, mieniące się w słońcu, „znikające” w wodzie. Po angielsku mają zabawną nazwę Orbeez (lub waterbeads) – często są łączone z tzw. sensorycznymi zabawami. Wystarczy kupić trzy paczuszki, by mieć naprawdę dużo kulek!


Szczerze mówiąc, przeważnie jestem uprzedzona do wszelkich sensorycznych wynalazków. Mam wrażenie, że to słowo stało się bardzo modne. Kupujemy dzieciom “sensoryczne” przedmioty i usprawiedliwiamy brak kontaktu z naturą, która jest przecież najbardziej sensoryczna. To jej dzieci potrzebują do harmonijnego i zdrowego rozwoju. Wolne zabawy małych dzieci są prawie zawsze sensoryczne. Ale przyznam, że kulki mnie przekonały do siebie. Jako dodatek i urozmaicenie.

kulki żelowe orbeez 2

Kulkowe stanowisko pracy

Na początku miałam do nich trochę mieszane uczucia. Są podobno bezpieczne dla dzieci, jednak wiele dziwnych rzeczy sprzedaje się jako bezpieczne dla dzieci. Myślę, że zabawa nimi raz na jakiś czas, szczególnie latem, będzie ok.

Siena w każdym razie od razu je zaanektowała i zaczęło się… Przez parę dni nie bawiła się niczym innym. Dużo wody i kulek.

kulki żelowe orbeez 7

Zdjęcia do posta to już zabawa kulkowego eksperta. Całe stanowisko pracy zostało zamówione: Poproszę jeszcze małą miskę. I jeszcze drugą szklankę. Jeszcze małą łyżeczkę i sitko.

kulki żelowe orbeez 3

kulki żelowe orbeez 4

Ja nie wtrącałam się do zabawy. Nie narzucałam żadnych pomysłów. Większość czasu to było przekładanie, przelewanie wody, przenoszenie łyżeczką, przelewanie przez sitko, mieszanie, układanie, rozkładanie, wkładanie z powrotem… Różne tajemnicze zabawy dziecięce, na których nie znają się dorośli 😉

kulki żelowe orbeez 5

kulki żelowe orbeez 6

Czy kulki żelowe są lubiane przez dzieci?

Na pewno spodobały się w naszym domu. Byliśmy przekonani, że inni też się zachwycą tym odkryciem. Jednak, gdy daliśmy je w prezencie paru przedszkolakom znanym z piaskownicy (4-6 lat), nie było entuzjazmu. Po tygodniu pytały A co się z nimi robi?. Nie wiem, jak na to patrzeć. Mamy i babcie też były niewzruszone. Za to bardziej znajome babcie pozamawiały hurtowo dla wnuków :).

Zachwyciło mnie w nich pokrewieństwo z rzeczami, jakimi dzieci bawiły się w przeszłości, przed zalewem bajeczek, gier i plastikowych zabawek: kapslami, szkiełkami, koralikami, szklanymi kulkami… Pewnie dzisiaj wiele dzieci nie wiedziałoby, co z nimi zrobić… Nie grają, nie ruszają się, nie wydają dźwięków, nie ma instrukcji, nie są dosłowne i narzucające się…

kulki żelowe orbeez 10

Co w nich jednak jest?

Są konkretne korzyści, których tak bardzo domagają się rodzice. Przekładanie bardzo śliskich kuleczek łyżeczką to duże wyzwanie dla paroletnich rączek. Tak samo łapanie ich i wyjmowanie rączką lub jakimiś szczypcami. Są gładkie, miękkie i śliskie. Koordynacja, motoryka i te sprawy…

Są przy tym ładne, intrygujące, grają ze światłem. Zmieniają wygląd, zależnie, czy bawimy się w słońcu, w cieniu, czy są w wodzie, czy na zewnątrz. W wodzie wyglądają jak własne fantomy :). Przyjemnie jest obserwować je w szklanych naczyniach pod światło.

Zostały też wykorzystane to magicznej mikstury (jednej z wielu). Rzeczywiście świetnie się nadają do czarodziejskich praktyk. Nadadzą im wyjątkowego blasku lub … galaretowatości :).

kulki żelowe orbeez 14

Kulki żelowe nazywane są przez sprzedawców „sztuczną ziemią”, bo ich pierwotnym przeznaczeniem jest nawadnianie roślin. Dlatego nadają się do układania bukiecików.

kulki żelowe orbeez 1

Co można z nimi robić?

Zaskoczyła mnie ilość filmików na Youtube, która sugeruje ich wykorzystanie. Nie jestem fanką takich nagrań, ale jak ktoś ma cierpliwość, może poszuka ciekawych inspiracji. Natknęłam się na jedno urocze, proste nagranie. Dzieci bawią się same, chwytają szczypcami! Mają tam też wspaniałe, wielkie kule żelowe! 🙂

Podaję luźne inspiracje na wykorzystanie:
1. Bawić się w przenoszenie łyżeczką albo szczypcami.
2. Rozsypywać na kolorowych kartkach i układać.
3. Obserwować, jak wyglądają, gdy są zanurzone w wodzie
4. Dodawać jako składnik do różnych „magicznych” mikstur albo innych dziecięcych wyrobów (ciasteczek, zupek? :)).
5. Sortować kolorami. Odjąć białe i zostawić same kolorowe (jak w naszej butelce po śmietanie na zdjęciu).
6. Zanurzyć w większej misce, wannie, miednicy i bawić się w „połowy”.
7. Robić bukiety.
8. Robić kompozycje kulkowe w szklanych naczyniach, np. wysokich szklankach i wazonach.
9. Może zamrozić? Ciekawa jestem co, wyjdzie?
10. Rozdrobnić, rozgnieść, rozdeptać (to najbardziej pociągające dla maluchów).

Jestem pewna, że dzieci będą same wiedziały, co z nimi zrobić. Wystarczy, że dorosły zapewni “sprzęt”: miski, miseczki, szklanki, sortownik (pojemnik na kostki, forma na muffinki itp.), sitka i siteczka, łyżki, łyżeczki, szczypce, tacki, kartki… W wypadku kulek żelowych nie warto zarzucać dzieci własnymi pomysłami. Ich urok polega właśnie na tym, że są tak „otwartym” materiałem. Zresztą dla dzieci powtarzanie pewnych czynności jest często o wiele bardziej pociągające i wartościowe :).


kulki żelowe orbeez 11

Przyznacie, że przecudnie wyglądają, gdy prześwieca przez nie światło słoneczne :).

Czy Wasze dzieci lubią albo polubiły kulki żelowe? 🙂

Obserwuj
Podobał Ci się ten wpis? Proszę, udostępnij go dalej. Dziękuję!