kreatywnoscdziecka.pl

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Search in posts
Search in pages
Filter by Categories
Drukowanie
Duży format
Edukacja
Edukacja artystyczna
Formy przestrzenne
Kolaż
KREATYWNY DOM
Lepienie
Malowanie
Malowanie w akcji
Natura
O kreatywności
Ozdoby
Rozwój dziecka
Rysowanie
Sensoplastyka
Taniec
WIEDZA
Wycinanie
ZABAWY
Zajęcia plastyczne

Lalka motanka

Jak byłam mała, uwielbiałam lalki. Wtedy były jeszcze miękkie, z pucołowatymi  buziami i proporcjami ciała zbliżonymi do dziecka, nie owada. Przebieranie, wymyślanie historyjek i odgrywanie sytuacji z życia przy udziale lalek było ważną częścią dzieciństwa. Wydawało mi się, że mam tych lalek caaaałe mnóstwo, bo przychodziły do mnie dziewczynki mieszkające w sąsiedztwie, by razem się pobawić (bez dorosłych). Tak naprawdę miałam ich chyba z pięć, sześć… Dziś w dziecięcych pokojach spotyka się szczątki „owadzich” lalek wystające z chaotycznego stosu plastikowych zabawek. Nie mają duszy, nie mają nawet osobowości ani imienia…

Moja córka jakoś lalkami (jeszcze) się nie interesuje – ma dopiero 4 lata. Nie kupuję więc nowych – ma na razie parę szmacianek, jedną miękką winylową i dwa dzidziusie. Dostała też Barbie od ciotecznych dziadków. Myślałam, że będzie to „zła księżniczka”, bo dla mnie tak wygląda :). Jak na razie, księżniczka skakała i szalała po piaskowym tarasie, który powstał przy zamkowym ogrodzie w piaskownicy :). Znowu lalka winylowa może czasem cieszyć się ciekawą stylizacją włosów. Poza tym szału na lalki na razie u nas nie ma.

Lalka motanka 16 

Wielkie zdumienie – lalka motanka i jej mądrość

Dlatego zdziwiłam się mocno, gdy tak wielkie zainteresowanie wzbudziła moja relacja z zajęć, na których robiło się lalki-motanki. Opowiadałam babci, przy wnuczce, o tych niesamowitych, ukraińskich lalkach. Tak naprawdę … nie służą one do zabawy. Według tradycji te lalki były robione przez dorosłych „z intencją”, miały więc funkcję symboliczną i magiczną. Nie była to jednak żadna czarna magia. Robiono je na przykład, gdy ktoś wyruszał w długą podróż – by mu towarzyszyła i wrócił szczęśliwie. Też, gdy dziewczyna miała wyjść za mąż – by znalazła towarzysza życiowego o pożądanych cechach :). Aby rok przyniósł urodzaj i z setek innych powodów. Na przykład ziarnucha była wypełniona ziarnami. Inne ziołami (lalka-zielarka) i rozsiewały w domu przyjemny zapach, jeszcze inne korą dębu (zdrowie), brzozą (elastyczność, uzdrowienie), jarzębiną (kobiecość) itd.

Lalka motanka 2

Były to intencje, a lalka motanka je symbolizowała i – można powiedzieć – skupiała energie im towarzyszące. Z pewnością te energie kumulowały się w czasie tworzenia takiej lalki (trzeba była wybrać dobry dzień do tworzenia lalki). Czy to zabobony? Dla mnie bynajmniej! To pierwotna wersja tego, co robimy dzisiaj na różnych warsztatach rozwojowych, psychologicznych itd. – wyobrażanie, wizualizowanie, zapisywanie (tu plastyczne) tego, co chcemy w życiu, co dla nas dobre, na czym skupiamy energię! O, taka mądrość ludowa, a właściwie ludzka. Dodam jeszcze, że intencja mogła dotyczyć tylko osoby, która je tworzyła – nie można było prosić, aby ktoś inny się zmienił albo coś mu się przydarzyło : ) 🙂 Lalki te nazywano też zadanice.

Tęsknota za pierwotną częścią nas samych – renesans lalek-motanek

Jeśli ktoś jest zainteresowany lalkami motankami, odsyłam na stronę pani Anety Grzegorzewskiej, gdzie znajdziecie mnóstwo inspiracji i prawdziwe cuda! Nasza lalka to pierwsza próba, zrobiona spontanicznie i może niezdarnie – ale i tak najbardziej kochana :). Znalazłam też bloga pani Anety.

Lalka motanka 3

Pani Aneta prowadzi nawet co jakiś czas warsztaty z tworzenia lalek motanek. Lalki te robi się na wiele sposobów, choć zawsze motając. Jest to, wbrew pozorom, całkiem łatwe – wystarczy uruchomić pomysłowość i pokombinować. Na youtubie znajdziecie filmy pokazowe – nasza lalka motanka jest podobna „technicznie” do tej zrobionej przez Rosjankę. Są nawet filmy z kręgu anglojęzycznego, więc ten ewenement lalek przeniknął w inne sfery kulturowe. Jest to jednak BARDZO SŁOWIAŃSKA w swej duszy lalka. Do tego bardzo stara – najstarsze odkryte lalki pochodzą jeszcze z ery przedchrześcijańskiej. Dziś przeżywają ogromny renesans wynikający z naszej tęsknoty za tym, co pierwotne i wartościowe.

Lalka motanka – co ją charakteryzuje?

– Lalka motanka nie miała twarzy (lub miała magiczny krzyż – przedchrześcijański symbol), ponieważ z twarzą zyskałyby osobowość, a nie mogła być osobnym bytem, lecz reprezentować intencję osoby, która ją stworzyła. Gdyby miała twarz, zajęłaby się swoimi sprawami :).

– Lalka była robiona z domowych materiałów – wykorzystywano do niej ubrania, tekstylia, ozdoby itd. używane przez domowników – dzięki temu nabierała dodatkowego ładunku emocjonalnego i przywoływała wspomnienia.

Lalka motanka 10

– Lalki nie można było ani szyć, ani ciąć, przycinać, ani niczym kłuć (nie krzywdzić losu). To piękny zwyczaj – praca manualna ma wzmacniać skupienie, ciepło ludzkich rąk pozwala zachować moc myśli. Dawniej nawet nie cięto materiałów na takie lalki. Czyż to nie piękne? Łagodność, skupienie, poddanie się flow, pomysłowość, która sama przychodzi… Do tych wszystkich niezwykłych korzyści można dodać rozmyślanie o tym, co dla nas ważne, a dziś jeszcze … zwolnienie tempa.

– Jeśli intencja już się spełniła, lalkę dostawały dzieci do zabawy. Jeśli nie – zakopywano ją w ziemi lub palono. Nie było wtedy koszy na śmieci, a człowiek żył w zgodzie z przyrodą i to, co nie było potrzebne, wracało w obieg (oczywiście materiały były naturalne).

Lalka motanka – trudno jej się oprzeć 🙂

Duchowość jest dla mnie ważną sferą życia, ale także racjonalność – zabobony raczej mnie denerwują, niż pociągają. Niestety tak niektórzy widzą lalki-motanki. Przyznam, że też przez pierwsze minuty słuchałam o nich z … rezerwą. Gdy jednak pani Aneta wyciągnęła swój zbiór lalek-motanek, po prostu mnie ujęły! Gdy zaczęła więcej o nich opowiadać, zrozumiałam, jak dużo mają w sobie mądrości i jak niesamowita jest naturalna kreatywność ludzka! Taka, która rozwijała się powoli, zakorzenia i niesie z sobą głębsze wartości.

Gdy opowiadałam o nich w domu, moja 4,5 letnia Siena krzyknęła „Chcę to robić!”. Byłam przekonana, że to zajęcie dla starszych, ale pomyślałam: Czemu nie? Zresztą nie mam wyjścia :). Możemy zrobić taką lalkę razem. Byłam ogromnie zdziwiona entuzjazmem, jaki tworzenie tej lalki wywołało. Musiałam w głowie zrobić przemeblowanie o postrzeganiu lalek i rzeczywistości przez dzieci.

Lalka motanka 8

Żadna kupiona lalka nie wywołała aż tyle emocji i radości! PS. Według ukraińskiej tradycji takie lalki robiły dziewczynki, które już dostały miesiączki, ale przecież dziś robi się je z całkiem innej perspektywy.

Nasza pierwsza lalka motanka – co dziecko potrzebuje do szczęścia?

Najpierw szukałyśmy w domowym składzie materiałów, tasiemek, sznurków itd. Potem zrobiłyśmy rdzeń (kulka na głowę wypełniona miękkim materiałem lub watą lub … czymś symbolicznym, jeśli chcecie 🙂 z pierwszymi warstwami materiału. Siena zaanektowała już taką wersję „lalki” i zaczęła się nią bawić jak żadną inną. Dla niej była to KOMPLETNA lalka! Dziecięca wyobraźnia i zdolność symbolicznego lub abstrakcyjnego widzenia cały czas zadziwia!

Lalka motanka 6

Lalka motanka 7

Tu zrobię małą dygresję: raz kupiliśmy w prezencie, przez Internet, lalkę-dzidziusia z tych super realistycznych, które pięknie wyglądają na stronach internetowych sklepów. Gdy przyszła, cała rodzina w ukryciu zbierała się, by wydawać okrzyki „Jakie to okropne!”, a potem lalkę po cichu zwróciliśmy. Na żywo wyglądała jak zabalsamowane zwłoki. Byłam przekonana, że im bardziej realistyczne zabawki, tym lepiej. Nie cierpię zinfantylizowanych wersji dorosłych przedmiotów dla dzieci. Jednak dotarło do mnie, że w wypadku lalek świat dziecięcy wymaga nieokreśloności i budowania wyobraźni – co potwierdziła lalka-motanka!

Lalka motanka 4

Lalka motanka 5

Dalsze zdziwienia i dziecięce inwencje

Siena zaczęła sama coś motać i kombinować, mówiąc, że tworzy lalkę. Oczywiście jest jeszcze za mała. Zrobiła więc własną formę, którą w czasie tworzenia nazywała lalką, a potem o niej zapomniała. Dzieci naprawdę widzą więcej od nas :). Nie poprawiałam, że ma mieć nogi, głowę itd. – widziałam, że wciągnął ją sam proces owijania, wbijania szpilek i dobierania elementów. Pomogłam tylko zawiązać na koniec.

Lalka motanka 12

Robienie i motanie lalki okazało się wspólnym procesem twórczym. Można więc z małym dzieckiem zająć się taką lalką-motanką! Udział dziecka jest ważny – zawsze coś doda od siebie. Na przykład ja chciałam zawiązać supełki na końcach białego materiału jako rączki. Siena za to wymyśliła te złote kokardki i miały być ucięte właśnie na taką długość. Dodała też część tasiemek, zadecydowała o fryzurze, znalazła dla lalki korale (swoją bransoletkę).

Najukochańsza lalka

Gdy lalka była gotowa, Sienę wręcz rozpierało z radości i dumy. To była JEJ lalka, zrobiona wspólnie z mamą – to ona była zaangażowana w jej narodziny (tradycja mówi, że takie lalki w czasie ich tworzenia ubierają się same – powinniśmy się poddać temu procesowi, zamiast mieć z góry wyrobiony pogląd na jej wygląd i ubiór). Chodziła cały wieczór z lalką. Zdaję sobie sprawę, że trochę zboczyłyśmy z pierwotnego przeznaczenia lalek-motanek 🙂 . Ale nie szkodzi. Ważne, że wzbudziła tyle emocji, dała nam tyle twórczej zabawy, wspólnie spędzonego czasu i … jednak wniosła nową energię.

Lalka motanka 11

Nasza lalka motanka dostała też imię i nazwisko: Hahanka Sasanka :). Spała z nami parę nocy. Siena już wieczorem chciała jej dorysować twarz. Zasugerowałam, że może poczekamy, jaka twarz jej się przyśni i wtedy ją narysuje. Zgodziła się na ten pomysł. Do dziś lalka nie ma twarzy i jej to wcale nie przeszkadza :). Jak widać, dzieci żyją w innym świecie niż my, dorośli :). Świecie innych wyobrażeń, skojarzeń i braku przyzwyczajeń.

Lalka motanka 13

Zapytałam, czy weźmie lalkę któregoś dnia do przedszkola, bo lubi brać tam od czasu do czasu ulubione pluszaki. Odpowiedź była krótka: Nie. To moja tajemnica.:)

Polecam Wam zabawę w laki-motanki! Gdy włączymy w to zajęcie intencję, rozmyślanie nad ważnymi dla nas sprawami, zajęcie kreatywno-plastyczne staje się też terapeutyczno-rozwojowe.

follow
Podziel się…
Close Menu
%d bloggers like this: