Materiały otwarte i ich znaczenie dla rozwoju dziecka

Dziś będzie o czymś pozornie niepozornym, czyli o materiałach otwartych. Są to na przykład patyki, kamienie, tektury, kawałki tkanin, szklane kulki, druciki i wiele (dziwnych – dla nas, dorosłych) skarbów odnalezionych przez dzieci w różnych zaskakujących okolicznościach. Jeśli pozwalamy im zbierać, oczywiście.

Zabawne jest, jak współczesna nauka potwierdza wagę tego, co często intuicyjnie cenimy, a dzieci robią instynktownie od zawsze. Tak też jest z materiałami otwartymi. Wydaje się oczywiste, że są megarozwijające dla dzieci, które nimi manipulują, badają je, zastanawiają się, jak je wykorzystać i zaskakują nas jakimś wyższym poziomem wyobraźni, opowiadając, czym mogą być. Naukowcy potwierdzili, że kontakt dziecka i zabawa materiałami otwartymi wpływa na jego inteligencję, kreatywność, ciekawość świata i samodzielność myślenia.

Zapraszam Was do przeczytania trzeciego już postu z serii o podejściu Reggio Emilia, które uważam za bardzo inspirujące i z którego zaczerpnęłam sporo wiedzy praktycznej do pracy z dziećmi.

Materiały otwarte - płatki kwiatów

Materiały otwarte - Reggio Emilia - ciastolina

Co to są materiały otwarte?

Materiały otwarte to wszelkie przedmioty i substancje, którymi bawią się dzieci bez z góry zaplanowanego przeznaczenia albo zastosowania. Nie narzucają jednoznacznych skojarzeń i mogą być odkrywane lub wykorzystywane w różnoraki sposób. Kamyki, patyki, druciki, koraliki, kartki, sprężynki, kulki, szyszki, guziki, sznurki, glina, piasek, ciastolina itd. Też różne przedmioty recyklingowe lub wielokrotnego użytku, w których dziecko dostrzeże coś ciekawego. Na przykład skrawki materiałów tekstylnych, gumki, folia, kawałki drewna albo filcu itp.  Wszelkie materiały, z których można coś skonstruować, ulepić, też namalować lub narysować. Jednym zdaniem to ponadczasowy zestaw “skarbów” rozwijający wyobraźnię wzbogacony o parę współczesnych elementów (np. może części z różnych urządzeń elektronicznych albo wypełniacze eko z paczek kurierskich?).

Dlaczego otwarte materiały są tak ważne w rozwoju?

Dlaczego takie materiały rozwijają wyobraźnię i kreatywność, a co dopiero inteligencję? Mamy czasy programowania, robotyki i wirtualnej rzeczywistość. Niestety nie spotkałam jeszcze niezależnego eksperta, który by sugerował pozytywny wpływ zanurzania dzieci w wirtualny świat od małego. Nawet logiczne myślenie i umiejętności projektowania rozwijane są u małych dzieci w związku ze światem fizycznym. Po prostu natury nie da się oszukać. A dlaczego?

Małe dzieci są trochę jak przybysze na nowej planecie, zaprogramowane przez geny do określonego rozwoju. Jednak warunkiem koniecznym dla tego rozwoju jest odpowiednia stymulacja i środowisko. Nasze geny nie przewidziały płaskich ekranów. Nowo przybyły mały człowiek musi najpierw wszystkiego dotknąć, poczuć, doświadczyć, by mieć pojęcie, czym jest rzeczywistość, z którą się styka. W ten sposób rozwija się jego mózg i ciało, buduje też więź ze światem fizycznym – z tym, co napotyka, obseerwuje i dotyka, a z czasem zaczyna kombinować, jak to wykorzystać. Czasem testując też cierpliwość i granice dorosłych 🙂

Różnorodne doświadczenie materiałów w praktyce, manipulowanie przedmiotami pogłębia wiedzę dziecka i jego rozumienie. Spójrzcie  na eksperymenty i akcje badawcze parolatka, a potem bardziej już kreatywne działania starszego dziecka, jako doskonałą bazę do opanowania fizyki, chemii, biologii albo matematyki. Po bezpośrednim doświadczeniu i dogłębnym zapoznaniu się z materiałami, ich właściwościami i zachowaniem, sucha teoria nabiera znaczenia i jest przyswajana z głębszym zrozumieniem.

Jak buduje się nasza inteligencja?

Materiały otwarte zostały docenione przez pedagogów z wielu szkół – Montessori, waldorfskiej, a także Reggio Emilia. Dziś wagę kontaktu i manipulowania takimi materiałami odkrywają naukowcy badający ludzki mózg. W jednym z wykładów dr Marek Kaczmarzyk opowiada, jak jeden z neurobiologów zlecił swoim uniwersyteckim studentom … ciosanie łupka kamienia, by nadać mu kształt. Jest to żmudna i precyzyjna praca manualna. Po semestrze takiego ciosania okazało się, że rozwinęła się u nich część mózgu odpowiedzialna za … uwaga!:umiejętności matematyczne! 🙂

U dzieci do 5. roku życia sieć połączeń neuronalnych buduje się niezwykle intensywnie. Dlatego w tym czasie ważne jest bogate, stymulujące środowisko.  Razem z bezpiecznym, wspierającym otoczeniem to najlepsza podstawa dla rozwoju dziecka. Dzieci bawiąc się materiałami otwartymi, odkrywają ich wygląd, czucie, ciężar, zapach, dźwięk i zachowanie. Mają szansę je zebrać, zbadać, posortować, porównać itd. Oznacza to olbrzymią ilość bodźców dla mózgu. To właśnie wtedy odbywa się najważniejsza nauka, której nie dostrzegamy. Zauważyłam, jak moja córka, bawiąc się takimi przedmiotami (kamyki, szyszki, koraliki, liście itp.), układając je, dzieląc, sortując, dochodziła do wniosków, które leżą u podstaw wiedzy matematycznej (mniejsze, większe, relacje, rytm, liczenie itd.). Oczywiście na swoim poziomie, bo nie chodzi o sztuczną “hodowlę geniusza” ;). Nie myślcie też, że robi to tak systematycznie i metodycznie, jak dorośli sobie wyobrażają, a czasem marzą. Raczej w codziennym szumie spraw, czasem z parominutową koncentracją parolatka, czasem bawiąc się niespodziewanie czymś pół dnia.

Mózg to narzędzie, które szuka wzorów, konstruuje, organizuje i syntetyzuje nową wiedzę. We wczesnym dzieciństwie dla rozwoju inteligencji kluczowe jest rozpoznawanie i tworzenie wzorców i relacji. Właśnie bawiąc się materiałami otwartymi dziecko mam na to szansę – ze względu na ich bogactwo cech i właściwości. Materiały otwarte dają możliwość bogatych doznań sensorycznych, manipulowania, odkrywania i tworzenia, których nie zastąpi małemu dziecku najbardziej wymyślna i kreatywna gra komputerowa. Lepiej więc wybrać się na spacer do lasu lub parku albo przynieść trochę rzeczy ze sklepu plastycznego lub torby z odpadkami recyklingowymi :).

Materiały otwarte - kredki

Materiały otwarte dla małych badaczy, wynalazców, projektantów, artystów…

W miarę jak dziecko się rozwija i ma coraz większą wiedzę o świece oraz materiałach, w jego głowie pojawiają się różne pomysły, jak je można wykorzystać. Zanim całkowicie zabronimy niepokojących nas zabaw (np. wbijania pinezek w ścianę, przyklejania taśmy klejącej do nóg krzesła, malowania po powierzchniach), zastanówmy się, jak te aktywności można przenieść w bardziej (dla nas) bezpieczną przestrzeń. Toleruję takie dziwne pomysły, jeśli stwierdzam, że coś wnoszą, a szkody niewielkie lub łatwo da się sprzątnąć. Albo na przykład Siena sama sobie znalazła kawałek twardej pianki, w którą fajnie wbija się gwoździe (przez długi czas ukochane zajęcie).

Materiały otwarte - Reggio Emilia 22

Dla małego człowieka innowacyjne podejście do materiałów oraz spontaniczne kreacje to coś naturalnego i ważnego. Zaczyna się od zabawy mąką, piachem, szyszkami…. – długa lista możliwości, która jeszcze bardziej się wydłuża, gdy dzieci zaczynają wymyślać, projektować, konstruować i rysować. Budują nowe formy, kształty, sięgają do wyobraźni, poznają przy okazji matematyczne reguły, wzory, prawa fizyki, chemii. Tworzenie i eksperymentowanie to przedłużenie myślenia i rozwijania dziecięcych pasji. Warto więc docenić te twórcze działania przez okazanie zainteresowania :).

Jest jeszcze coś ważniejszego: materiały otwarte zapewniają dziecku wybór i niezależność, budują pewność siebie. W czasie takich zabaw nie ma złego albo dobrego wykonania, nie ma wcześniej narzuconego zamysłu – dziecko może samo dociekać i sięgać do własnej pomysłowości, decydować o kształcie ostatecznym albo sposobie zabawy lub realizacji pomysłu. Przejście przez cały proces, determinacja i patrzenie na końcowy kształt daje mu dużą satysfakcję.

Zabawa filcem - Reggio Emilia

Jak wygląda nauka z materiałami otwartymi w praktyce?

W warunkach szkolnych, m.in. w miejscach inspirowanych podejściem Reggio Emilia, różne formy nauki przeplatają się z kreatywnymi działaniami i pomysłami dzieci. Jedne napędzają drugie. Dzieci wyrażają, co je ciekawi (np. dlaczego liście na drzewach się zmieniają, jak powstają chmury, jak zbudowany jest most, dlaczego człowiek chodzi na dwóch nogach itd.), a potem badają tematy w praktyce. Mogą konstruować, projektować, pisać, przedstawiać, rysować, a nawet zatańczyć. Ich “pomoce naukowe” to właśnie materiały otwarte, które twórczo wykorzystują do projektów z różnych przedmiotów (często interdyscyplinarnych). Taka nauka przeplata się z działaniami uznawanymi za bardziej “szkolne” – dyskusją, słuchaniem, czytaniem, pisaniem, opowiadaniem i zadawaniem pytań. Oczywiście mówimy o szkole, która ceni dyskusję, zadawanie pytań itd. 😉

otwarte materiały - las

otwarte materiały - Reggio Emilia - las

W życiu domowym też możecie zainspirować się taką metodą poznawania świata i poszerzania wiedzy. Szczególnie jeśli w szkole panuje bardziej formalna edukacja i pasywna transmisja danych na lekcjach. Wtedy nawet ważniejsze staje się wspieranie dziecka w rozwijaniu jego samodzielności myślenia i działania, kreatywności i podążaniu za własnymi zainteresowaniami.

Jak to zrobić? Na pewno zauważyliście, że Wasze dzieci same z siebie wymyślają od małego wiele aktywności. Obserwując te działania, dostrzeżecie pewne wzorce, sposoby albo tematy, za którymi możecie podążyć z dzieckiem. Może z tego wyniknąć nowa wycieczka, wystawa, obserwacja kamieni (znam jednego paroletniego geologa :)) albo robaków, zbieranie liści, odrysowanie, stworzenie mapy, budowa mostu z kartonu, nowa piosenka i tysiące innych możliwości. Frajda jest duża, bo jest satysfakcja, czasem wspólna zabawa i dużo dziecięcej przedsiębiorczości. Chciałoby się powiedzieć: czasem aż za dużo! 🙂 Ale to tak jest: najpierw mamy więcej chaosu, ale potem więcej spokoju, bo rośnie nam samodzielny i mądry człowiek.

Reggio Emilia - drzewko

Inne spojrzenie na estetykę – wrażliwość na materiał

Chciałam Wam jeszcze wspomnieć o jednej sprawie – pozornie mniej istotnej. Jednak staje się ważna, gdy weźmiemy pod uwagę nasze przyzwyczajenia estetyczne (ma być schludnie, efektownie dla dorosłego, na siłę oryginalnie itd.). Też dodatkowe dokręcanie śruby przez wyidealizowane estetycznie kanony, jakie narzucają media społecznościowe (też jeśli chodzi o dziecięcą twórczość). Mając nałożony taki filtr, może nie dostrzec i nie docenić wartości dziecięcej twórczości.

Konstrukcje - Reggio Emilia

Konstrukcje - Reggio Emilia 2

Twórczość dzieci w duchu Reggio Emilia nie zawsze będzie estetyczna z punktu widzenia dorosłych. Niech Was to nie zmyli! Nie dajcie się zwieść ładnym obrazkom w Internecie! Najważniejsze jest to, co się dzieje w głowie i sercu dziecka, jak przeżywa ten proces i co odkrywa. Dzieci nie mają pojęcia o prawach kompozycji, równowadze kolorów, minimalizmie, nowych stylach, czy dobranej, modnej kolorystyce. Nawet postrzeganie tego, co ładne i brzydkie jest u nich całkowicie inne niż u nas – może bez oszlifowania i wyrobionego smaku, ale też bez ograniczających schematów.

Jeśli chcemy, by nasze dzieci były szczęśliwe, by szeroko pojęte twórcze działania naprawdę dawały im radość i umożliwiły rozwijanie wielu potrzebnych w dorosłym życiu cech, dajcie im tworzyć po swojemu! Może będzie to wyglądać niezgrabnie, a nawet nieschludnie na początku. Nie szkodzi. Dokładność i poczucie estetyki pojawią się w miarę zdobywania doświadczenia, bez ograniczających rozwój kanonów i standardów.

Sensoplastyka - kwiaty i płatki

Podsumowanie

Dajcie więc dzieciom dostęp do szerokiego zakresu materiałów otwartych, artystycznych i recyklingowych! Zaskoczą Was nie raz, a przede wszystkim odnajdą swój świat, w którym mogą bez ograniczeń wymyślać, projektować i realizować własne pomysły.

follow
Podziel się…