Mieszanie kolorów, nauka czy magia? – robimy własne farbki

Chcę Wam zaproponować zabawę w mieszanie kolorów i tworzenie własnych farbek. To zajęcie, które może wciągnąć przedszkolaka, ale też dorosłego. Dla mnie w tworzeniu kolorów jest coś terapeutycznego – w obserwowaniu, jak z dwóch, trzech kremowych farb powstają nowe, niezwykłe barwy.

Mieszanie kolorów – po co to robić?

1. Aby mieć autorską paletę farb, jakich nie kupicie w sklepie (a można stworzyć właściwie każdy kolor!). Aby mieć tańsze farby dobrej jakości.

2. Nie wszystkie dzieci lubią malować (z różnych względów). Bawienie się kolorami, malowanie kółek, kresek, esów-floresów podczas wypróbowywania nowych kolorów może je zachęcić. Robienie własnych farb to wstęp do malowania, o którym więcej napisałam tutaj

3. To okazja do obserwacji, robienia kolorów metodą prób i błędów. Jak uzyskać jasny zielony? Jak zrobić kolor nieba? Budzi się dusza eksperymentatora i naukowca.

4. Co nieco nauki i matematyki podanej w przyjemny sposób (dla starszych dzieci). Nauka o barwach oraz stosowanie różnych miar.

5. Farby się wyciska, miesza palcem, ogląda konsystencję i proces powstawania nowych barw. Dzieci ćwiczą motorykę i pobudzają zmysły. Na niektóre dzieci może to podziałać terapeutycznie. 

6. Gdy rozmawiamy o kolorach, pobudzamy wyobraźnię i wzbogacamy słownictwo. Z czym kojarzy się ten kolor? Jak można go nazwać? Jak pachnie?

mieszanie kolorów 1

Co Wam będzie potrzebne

Słoiczki na farby – idealnie z zakrętką, by móc przechować farby na później (nawet długie tygodnie lub miesiące). Ja mam plastikowe słoiki na kosmetyki, które świetnie się sprawdzają.

Mieszadełka – pędzelki, łyżeczki itp.

Tempery w butelkach – namawiam Was do zakupu tych farb zamiast plakatówek w małych słoiczkach. Dadzą dzieciom więcej swobody. Wystarczy kupić trzy kolory podstawowe (żółty, niebieski, czerwony) oraz biały do rozjaśniania. Ewentualnie jeszcze czarny do przyciemniania (niewielka ilość). Z tego możecie stworzyć, co chcecie. W wypadku czerwonego warto zwrócić uwagę, aby nie był zbyt pomarańczowy – wtedy lepiej kupić odcień magenta.

Kartki papieru i ręczniki papierowe do wycierania.

Zabawa w mieszanie kolorów według wieku

Oczywiście zabawa w mieszanie kolorów będzie wyglądać inaczej u 2-latka i 12-latka. Zdarza się, że małe dziecko poświęca więcej czasu na robienie farb niż na malowanie :). Albo będzie chciało nanosić duże ilości farby i mieszać bezpośrednio na kartce. Nie oczekujmy uporządkowanego (według naszych wyobrażeń) podejścia. Dajmy dziecku poeksperymentować po swojemu. Oczywiście bez robienia jakiegoś sajgonu, który będzie trudny do zniesienia dla nas. Wtedy może lepiej poczekać z farbami  – dać do zabawy mąkę, ryż lub inne sensoplastyczne substancje 🙂

Przedszkolakom, które znają już malowanie, ta zabawa na pewno się spodoba. Można podawać farby do mieszania stopniowo. Na przykład wybrane przez nich dwa kolory: niebieski i żółty, biały i czerwony, czerwony i niebieski itd. Farby można mieszać nawet bezpośrednio na kartce, pędzelkiem lub paluszkiem – i obserwować, co się dzieje, jakie odcienie, „rzeki kolorów” powstają? Fascynujące rzeczy – to przechodzenie odcieni! Starsze dzieci będą coraz bardziej świadomie tworzyć barwy, nabywać wprawy.

mieszanie kolorów 4

mieszanie kolorów 5

Mieszanie kolorów to wspaniała okazja do nazywania barw i tworzenia skojarzeń. Gdy dziecko zna już dobrze około 10 kolorów, możemy zaprosić do jego słownika cytrynowy, morski, limonkowy itd. Na przykład: ten kolor jest i zielony i niebieski, wygląda jak morze w ciepłych krajach. A ten jak lawenda w naszym ogródku. Czy ta zieleń albo malinowy czymś pachną? Który kolor jest wesoły/smutny/spokojny/zimny/gorący?

Coś dla naukowców

Jeśli sporo starsze dziecko jest chętne do wejścia przy okazji mieszania kolorów w świat nauki, możecie poznawać teorię barw. Które kolory są podstawowe, które pochodne albo złamane, a które kontrastowe? Jak nazwać niebiesko-zielony, żółto-zielony, czerwono-pomarańczowy, żółto-pomarańczowy, niebiesko-fioletowy albo czerwono-fioletowy? Można zrobić też koło z tych kolorów (poniżej trochę niezgrabne mojego autorstwa). Możecie też pobawić się w tworzenie własnych kompozycji ulubionych barw i nazywanie ich zgodnie z ich charakterem (lodowe pastele, jesienny krajobraz, kolory wiosny, mój pokój, dżungla (podobno jest kilkaset odcieni zieleni) itd.

mieszanie kolorów 15

 

Eksperymenty na kartce

Zanim zaczniecie tworzyć farby w słoiczkach, możecie pobawić się w eksperymenty na kartce. Dajemy kropelki farby w kolorach podstawowych. Potem do nich dodajemy różne ilości farby innego koloru podstawowego i patrzymy, co się dzieje po zmieszaniu ich palcami w kółko. Na dole zdjęcia z trzech etapów. Nie trzeba robić kółek w tak poprawnych rządkach ;). To tylko przykład, który ma pokazać, jak zaskakujące są efekty.

Etap I: krople kolorów podstawowych – żółtego, niebieskiego i czerwonego.

mieszanie kolorów 9

Etap II: dodanie kropelek innego koloru różnej wielkości.

mieszanie kolorów 10

Voila! Efekt po wymieszaniu żółtych, czerwonych i niebieskich kropelek palcami.

mieszanie kolorów 11

Własne, niepowtarzalne farbki 🙂

Jeśli czujecie już o co chodzi, mieszajcie bezpośrednio w słoiczkach. Największą trudnością jest wyczucie, ile trzeba dodać jakiego koloru. Są barwy “słabsze” i “silniejsze”. Co to znaczy? Parę kropel niebieskiego wywoła o wiele silniejszy efekt niż parę kropel żółtego. Ostatniego właściwie prawie zawsze trzeba dodawać dużo, np. tworząc różne pomarańcze albo tym bardziej zielenie. Z proponowanych do zakupu kolorów taka będzie kolejność: biały (najsłabszy), żółty, czerwony, niebieski i czarny (najmocniejszy).

mieszanie kolorów 2

mieszanie kolorów 13

Ważne, aby to dzieci same wybrały, jaki chcą kolor, jaki efekt ostateczny im się podoba – by czuły się autorami. Nie oceniajmy, że za brzydki, mdły, ciemny, dla dziewczynek, chłopców itd. Dajmy swobodę! Możecie je też podpisać wymyślonymi przez dzieci nazwami. No i chyba lepiej odłożyć malowanie na inny dzień, bo często dzieci są już zmęczone :).

mieszanie_kolorów_16

 

Obserwuj
Podobał Ci się ten wpis? Proszę, udostępnij go dalej. Dziękuję!