kreatywnoscdziecka.pl

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Search in posts
Search in pages
Filter by Categories
Drukowanie
Duży format
Edukacja
Edukacja artystyczna
Formy przestrzenne
Kolaż
KREATYWNY DOM
Lepienie
Malowanie
Malowanie w akcji
Natura
O kreatywności
Ozdoby
Rozwój dziecka
Rysowanie
Sensoplastyka
Taniec
WIEDZA
Wycinanie
ZABAWY
Zajęcia plastyczne

Straszno-śmieszne zaproszenia na Halloween

"We wszystkich domach będzie UPIOORNIE, jak będzie Halloween."

Halloween jest u nas oczywistością. Musi być i już. Wcześniej nie przepadałam za tym świętem. Przyznam się, że jakoś mnie nie bawiło przyglądanie się dorosłym paradującym w upiornych strojach po ulicach Londynu – często z dużą ilością promili we krwi. Być może obejrzałam za dużo horrorów w dzieciństwie :).

Zaproszenia na Halloween dla wszystkich sceptyków

Za to w wersji dziecięcej Halloween mnie oczarowało. Ktoś się czepia, że nie nasze itd.? Być może. Ale i choinka nie nasza, i chrześcijaństwo, i Kopciuszek, Królewna Śnieżka, św. Mikołaj, wiele zwyczajów, potraw, a nawet pomidory i ziemniaki 🙂 . Wolałabym mieć lokalną wersję tego święta, ale … nie powstała. Może więc każdy zainspiruje się po swojemu i stworzy własny świat Halloween :). Dzieci kochają się bać, gdy jest to wersja trochę straszna, trochę śmieszna i magiczna. Każde w innym stopniu. Moje jakoś ekstremalnie. Nie przerażają jej czarownice, potwory i pająki – raczej je … uwielbia. Ja za to lubię klimat magii, fantastyki i śmieszności w tym święcie.

Kim będę na Halloween?

Mieliśmy rodzinne ognisko pod koniec sierpnia. Po zmierzchu dzieciaki zaczęły wymyślać straszne rzeczy i przypomniały sobie o Halloween. Siena lubi czarownice. Ale czarownice są straszne i nie lubią dzieci – powiedziała ciocia. – To ja będę taką straszną czarownicą, co nie lubi dzieci i nie lubi dorosłych!

zaproszenia_na_halloween_4

Jak powstały nasze zaproszenia na Halloween?

Siena ma urodziny dwa dni przed Halloween. Jako prawie czterolatka przeżywa je pierwszy raz świadomie, planując i wymyślając. Oczywiście muszą być w stylu Halloween. Robimy małe, kameralne przyjęcie z paroma dziećmi. U nas w domu to wydarzenie jest przeżywane od miesiąca :). Zaproponowałam więc, że roześlemy zaproszenia do dzieci. Nie trzeba było dwa razy mówić 🙂 🙂 .

Starałam się, aby mój udział był jak najmniejszy.

– Siena, w jakim chcesz kolorze?

– W fioletowym. Daj mi farbę.

zaproszenia_na_halloween_2

To oczywiste, że w fioletowym, bo to jej ulubiony kolor. Fajnie, że jest też halloweenowy :). Wyjęłam fioletową akwarelkę wodną.

Dałam trzy arkusze lepszego papieru (grubsze kartki do akwarelek), a Siena zamalowała je swoim zwyczajem (ramka, krzyż, gwiazda i zamalowanie). Wyszły malownicze powierzchnie – nierówne, poplamione – idealnie w klimatach, zaproszenia na halloween zapowiadają się dobrze :).

Ja przecięłam kartki na pół i zgięłam, by przybrały formę zaproszenia.

zaproszenia_na_halloween_3

zaproszenia_na_halloween_11

Ozdabiamy straszno – śmiesznie

– A jakie chcesz na nich obrazki? Może narysujemy i wytniemy?

Kapelusze czarownicy!

Poszukałam w internecie zarys fajnego kapelusza i narysowałam podobny. Siena nie dała mi czasu – musiałam jej oddać szybko szablon. Dwa dni trwało wycinanie kapeluszy. Potem były malowane czarną temperą (można też plakatówką, akwarelką itd.).

– Mam też brokat. – specjalnie podpuściłam Sienę, bo wiem, że go uwielbia. Chowam zapasy, bo inaczej w pół godziny byłoby po brokacie – kapelusze wyglądają jednak świetnie, gdy połyskują. W głowie obmyślałam tekst zaproszenia. Jeden z gości jest bardziej wrażliwy na straszności, więc lepiej je złagodzić śmiesznościami. Siena jakby czytała w moich myślach, reagując na słowo brokat i moje plany w głowie:

To będzie takie też ładne Halloween. I straszne… i ładne … i śmieszne … i okropne … i dziwne. – Ostatnio doszło jeszcze słowo upiorne. Ile to przymiotników! Zawarłyśmy je w zaproszeniu.

zaproszenia_na_halloween_9

Mieliśmy w zapasach kółeczka papierowe po czekoladkach. Widziałam gdzieś nietoperze z takich kółeczek! Przecięłam na pół te na skrzydełka i ułożyłam na tylnej stronie zaproszeń. Malowaniem, klejeniem, doklejaniem oczek i rysowaniem buzi oraz uszu zajęła się Siena. Wyszły bardzo śmieszne, trochę „spasione” nietoperze :).

zaproszenia_na_halloween_8

zaproszenia_na_halloween_7

Czy jeszcze czymś ozdabiamy? Akurat miałyśmy confetti – pajączki, dynie itd. Pająki okazały się bardziej atrakcyjne i były przyklejane całymi gromadami. Postarałam się, by nie obsiadły wszystkich zaproszeń 🙂 (taka mała interwencja w trosce o nerwy niektórych małych gości).

Napisałam słowo Zaproszenie, które o wiele ciekawiej wygląda „poprawione” dziecięcą rączką (srebrnym flamastrem) – bardziej halloweenowo.

zaproszenia_na_halloween_6

Halloween nie takie straszne

I tak powstały nasze piękne zaproszenia na Halloween. Jestem z nich naprawdę dumna. Są unikatowe, nawet każde oddzielnie jest trochę inne. Maja charakter, nie są płaskie i po prostu lubię na nie patrzeć. Aż szkoda rozsyłać ;). Na szczęście przygotowałyśmy jedno … dla nas :)).

Samo tworzenie zaproszeń na domową imprezę do duże przeżycie i świetna zabawa. Trzeba włożyć trochę wysiłku. Warto zaplanować więcej czasu (nasze powstawały etapami chyba tydzień), ale za to ma się satysfakcję i unikatowe zaproszenia na Halloween. Do tego jeszcze wspólne przeżywanie atmosfery święta. Część trzeba było wysłać pocztą, więc dochodzi jeszcze wspólna wizyta na poczcie i magiczne dla dzieci wrzucanie kopert do czerwonej skrzynki.

zaproszenia_na_halloween_5

Pokochałam Halloween dzięki jego wersji dziecięcej. Wraz z coraz krótszymi dniami i porankami we mgle, wprowadza w nastrój pełen czarów, magii i wyobraźni. Jest po prostu straszne, dziwne, ładne, śmieszne i okropne 🙂 .

A jeśli nie planujecie halloweenowego przyjęcia, polecam zabawę w ubieranie dyni!

 

Obserwuj
Podobał Ci się ten wpis? Proszę, udostępnij go dalej. Dziękuję!
Close Menu
%d bloggers like this: