Malowanie w akcji – odblokuj spontaniczność

Uwielbiam duże formaty! Robione wspólnie lub indywidualnie. Dzieci łączą w nich to, co kochają: zabawę, przestrzeń, ruch i tworzenie. Najlepiej udają się w plenerze. Wykorzystaliśmy więc piękną pogodę, by wypróbować malowanie w akcji. Chciałam przekonać się na sobie, czy to tylko zwykłe „chlapanie”, czy coś więcej :).

Malowanie w akcji jest osobnym gatunkiem. Nazywa się je też „malarstwem gestu” lub „malarstwem ekspresyjnym”. Właściwie słowo „malowanie” jest tu trochę mylące. To całkiem inny gatunek niż malowanie pędzlem. Powiedziałabym nawet: inny świat.

Malowanie w akcji – co w tym jest niezwykłego?

Najbardziej znanym twórcą „malarstwa gestu” jest Jackson Pollock, który wywrócił do góry nogami rozumienie malowania w naszej kulturze. Położył obraz na ziemi, zaczął go malować ze wszystkich stron i to niekoniecznie pędzlem. Chciał wyzwolić obraz z rygorów malarstwa klasycznego – wrócić do jego pierwotności.

Czy takie malowanie to wciąż … malarstwo? Opinie są różne. Na pewno to rodzaj eksperymentu, który może zamienić się w niezwykłe przeżycie i zostawia obraz z określoną energią. Pomaga otworzyć się na gest i spontaniczność, odblokować ekspresję, cieszyć się wspólnym działaniem i bawić się przestrzenią.

Malowanie w akcji (1)

Obrazy, które są tworzone przez „malowanie gestem” – jeśli są robione naprawdę spontanicznie, a przy tym z dużą uważnością, mogą zaskakiwać swoją energią i pięknem. Szczerze mówiąc, te tworzone przez dzieci i amatorów często bardziej podobają mi się niż dzieła eksponowane w Tate Modern :).

Ale w tym działaniu liczy się coś innego: gdy ktoś skupi się za bardzo na tym „jak mu wychodzi”, od razu psuje się zabawę i efekt. Tu liczy się proces, samo działanie. Dlatego bawiąc się z dziećmi w ten sposób, nie oceniajcie, tylko dajcie się ponieść spontaniczności.

Gdzie najlepiej to robić?

Zdecydowanie w plenerze! Warto zorganizować taką imprezę dla grupy dzieci albo rodzinnie. Wiek nie ma znaczenia. Mogą być młodsze i starsze dzieci, a nawet dorośli. Jedno jest pewne: trzeba się porządnie namachać. Zobaczycie sami, jak „podkurczone” miewamy ramiona :).

Malowanie w akcji (7)

Malowanie w akcji (6)

Co będzie potrzebne?

– Rozwodnione tempery (by nie były za gęste, ale wciąż miały intensywne kolory) albo/i rozwodnione akwarele. Te drugie mogą być zrobione z pastylek, wodnych farb albo najwygodniej z barwników spożywczych.

Dla najmłodszych zdecydowanie polecam same tempery, które łatwo się zmywają :).

– Farby nakładamy do miseczek, kubków lub słoików, z których łatwo będzie je nabierać pędzelkami.

Pędzle różnej grubości, ale raczej z tych większych. Świetnie sprawdzają się mniejsze pędzle malarskie.

Podłoże: duży brystol, tektura albo kawałek płótna. Każdy może mieć swój arkusz, choć często ta zabawa kończy się wspólną zabawą nad jednym obrazem :).

– Tektura, mata lub cerata do ochrony trawnika/chodnika itd..

Malowanie w akcji (8)

Malowanie w akcji – jak to robić?

Pędzle zanurzamy odważnie w farbie i wykonujemy gest ramieniem lub ręką!:). Wydaje się takie proste. Ale efekt zależy od wielu rzeczy. Jak dużo farby się nabierze, jak duży jest pędzel. Jak mocno się macha. Ale nie tylko. Można machać z wysoka, powolnie lub energicznie. Można machać tuż nad samym obrazem i wtedy powstają całkiem inne efekty. Nie jest to takie proste dla niewyrobionych rączek. Można machać całą ręką, ale też tylko nadgarstkiem. Albo oddalić się i zamachnąć się z dystansu. Do góry, w dół, z „zakrętasem”… Spróbujcie sami! Jest przy tym sporo radości, dzieciaki będą zachwycone :). Jaki obraz wyjdzie? Zależy od niezliczonej kombinacji powyższych działań, żywiołowości oraz uważności itd.

Malowanie w akcji (9)

Fascynujące jest, co wyjdzie z procesu, jakie pomysły przyjdą do głowy. Siena na przykład zaczęła dorysowywać figury, które potem połączyła. Jestem bardzo ciekawa, co Waszym dzieciom przyszło do głowy? Być może przydadzą Wam się flamastry, gdy ktoś zażyczy sobie dorysować jakieś kształty do powstałego obrazu. Mieszane techniki wyglądają ciekawie.

Malowanie w akcji (4)

Malowanie w akcji (5)

Malowanie w akcji (15)

Co daje takie malowanie w akcji?

Lubimy znać korzyści różnych zajęć. Największą będzie tu wspólna spontaniczna zabawa. Ale jest ich na pewno więcej. Doskonalenie swoich ruchów, obserwowanie efektów, ekspresja, radość z poczucia kontroli i spontaniczności w czasie zabawy. Starsze dzieci będą podchodzić bardziej koncepcyjnie, wymyślać kombinacje i działać z intencją.

Malowanie w akcji może odprężyć i ośmielić dzieci. Wiele z nich jest już „przykurczonych” do małych formatów i „trzymania się w linii”. Tu nie ma ocen, jest dużo ruchu, swobody i ekspresji.

Malowanie w akcji (13)

Co zrobić z takimi pracami?

Być może wyjdzie Wam na tyle ciekawy obraz, że swobodnie można go powiesić w domu – jako sztukę nowoczesną. Zdecydowanie lepiej niż jakąś reprodukcję :). Jeśli nie cały, to może fragment z ciekawym zestawem plam i kolorów. Można też niektóre wykorzystać do zabawy z czym Ci się kojarzy? i domalować coś kredką, flamastrem lub długopisem. Można też użyć do przyszłych działań – kolaży, rysunków lub innych zajęć plastycznych. Albo zrobić proporczyki, papier ozdobny czy zaproszenia na przyszłą imprezę z zaprzyjaźnionymi dziećmi :).

Malowanie w akcji (11)

Czy podzielicie się swoimi efektami? Jak się bawiliście?!

Obserwuj
Podobał Ci się ten wpis? Proszę, udostępnij go dalej. Dziękuję!